Το Apartament Spacer w Chmurach προσφέρει δωρεάν Wi-Fi και θέα στο βουνό. Το 47 - 5D Apartamenty βρίσκεται στο Porąbka. Αυτό το διαμέρισμα απέχει 35χλμ.
Jun 2, 2020 - 40 Likes, 0 Comments - PiLLow Design Biżuteria Ślubna (@_pillowdesign_) on Instagram: “Spacer w chmurach <3 Walk in The Clouds <3 Fot. @kolorselektywny Produkcja @abcslubu.pl…”
Witam serdecznie na moim kanale :) Sezon komunijny w pełni dlatego na mój kanał wpada dziś inspiracja komunijna w formie karteczki :) Zapraszam do inspirowan
"Dwa kroki w chmurach" (muz. J. Śmietana, sł. Z. Książek) to kolejne nagranie z koncertu "Jazz Contra Pop", odbywającego się w krakowskim teatrze Bagatela w
. Cały światStany ZjednoczoneObsada: Julie Bowen, Nick Thune, Jackson Rathbone oraz debiutanci Olga Petsa, Audrey Hsieh i Diego MercadoReżyseria: Valerie Weiss („Outer Banks”, „Łuczniczka”)Scenariusz: autorką scenariusza, który zajął pierwsze miejsce na Czarnej Liście (liście najlepszych scenariuszy czekających na realizację), jest Stacey Menear („The Boy”); adaptację opracowała Alice Wu („Więcej niż myślisz”)Producenci: Gil Netter („Tylko sprawiedliwość”, „Życie Pi”, „Wielki Mike. The Blind Side”), Jim Wedaa („The Boy”)Producenci wykonawczy: Jennie Lee („Flora & Ulysses”, „Tylko sprawiedliwość”), Chris FossObsada: Gemma Brooke Allen („Kate”, „Black Pumpkin”), Olga Petsa, Audrey Hsieh („Here Today”), Diego Mercado, Nick Thune („The Right One”), Jackson Rathbone (saga „Zmierzch”) i laureatka nagrody Emmy Julie Bowen („Współczesna rodzina ”, „Hubie ratuje Halloween”)Streszczenie: W milenijnego Sylwestra 12-letnia Beverly Moody (Gemma Brooke Allen) znajduje uszkodzoną kasetę nagraną przez jej nieżyjących rodziców w czasach, gdy byli nastolatkami. Wychowywana przez babcię Gail (Julie Bowen), która też była nastoletnią matką i której mówienie o zmarłej córce sprawia ogromny ból, Beverly dostrzega w tej taśmie szansę, aby w końcu dowiedzieć się czegoś o swoich rodzicach. Postanawia więc odszukać wszystkie piosenki z kasety. Po drodze zaprzyjaźnia się z dziwaczną sąsiadką Ellen (Audrey Hsieh), onieśmielająco twardą Nicky (Olga Petsa) i Antim, zbuntowanym właścicielem sklepu z płytami, który jest kluczem do znalezienia wszystkich utworów i do odradzającej się więzi między Gail i Valerie Weiss: — Jako matka dwóch córek stojących na granicy dzieciństwa i dorosłości czułam się zobowiązana do wyreżyserowania tej historii o 12-letniej dziewczynce, która próbuje odnaleźć swoją tożsamość poprzez muzykę, przyjaźń i więź z wychowującą ją młodą babcią. Wiedziałem, że to szansa na zrobienie ponadczasowego filmu pokazującego świat tak, jak chcę, aby widziały go moje córki i ich pokolenie. Filmu odzwierciedlającego wartości, których potrzebują, aby uczynić świat lepszym, celebrując odjazdową muzykę i kultową nostalgię lat 90. XX wieku, a jednocześnie kształtując własną tożsamość. Filmu, który nauczy je, że nic nie jest nieodwracalnie stracone, jeśli uda nam się znaleźć odwagę, by odnowić łączące nas więzi. „Mixtape” dołączy do nieustannie powiększającego się katalogu familijnych filmów fabularnych Netflix z udziałem dzieci i młodzieży, takich jak „Poczujcie rytm” w reżyserii Elissy Down („The Honor List”) z udziałem Sofii Carson, „Turniej główny” w reżyserii Jaya Karasa („Ali Wong: Hard Knock Wife”) z udziałem Setha Carra, a także komedia „Wysoka dziewczyna” z 2019 r. w reżyserii Nzinghi Stewart („Małe ogniska”) z udziałem Avy Michelle. Wkrótce do katalogu dołączą również filmy „ʻOhana: Najcenniejszy skarb” w reżyserii Jude Weng („Przepis na amerykański sen”) oraz „Tydzień życia” w reżyserii Romana White'a („Summer Forever”).Zdjęcia profilowe (do pobrania)Valerie WeissGemma Brooke AllenJulie BowenOlga PetsaAudrey HsiehDiego MercadoAbout Valerie WeissWielokrotnie nagradzana Valerie Weiss — filmowiec i naukowiec — wyreżyserowała trzy filmy fabularne i dwadzieścia odcinków programów telewizyjnych, w tym trzy odcinki serialu „Outer Banks” (Netflix), odcinek serialu „Why Women Kill” (CBS All Access), „An American Girl Story: Maryellen 1955 — Extraordinary Christmas” (Amazon ), wiele odcinków seriali dla wytwórni Dick Wolf Productions (NBC) i Shondaland (ABC) oraz odcinek finałowy połowy sezonu serialu „Syn marnotrawny” Berlantiego (Fox).Valerie, która może pochwalić się doktoratem z krystalografii rentgenowskiej z Uniwersytetu Harvarda, robi karierę zarówno jako naukowiec, jak i jako filmowiec, przekształcając abstrakcyjny materiał w fascynujące wizualne historie. Jej prace są nazywane „odważnie lekkimi” ze względu na to, że w „uroczy” sposób podejmują kontrowersyjne tematy na przestrzeni przeróżnych gatunków: filmów akcji, thrillerów, dramatów, produkcji science fiction i komedii. Serwis tak opisał drugi film Valerie, „A Light Beneath Their Feet”: „ Surowy emocjonalnie i niezwykle spostrzegawczy… Na przemian ujmujący, niepokojący i dogłębnie poruszający [it] to triumf empatycznej produkcji filmowej”. Jej trzeci film, „Łuczniczka”, który miał swoją premierę na festiwalu SXSW w 2017 roku, to feministyczny film akcji o dorastaniu, który można najlepiej określić jako połączenie filmów „Thelma i Louise” i „Rambo: Pierwsza krew”. Valerie jest członkiem Directors Guild of America i absolwentką programu AFI Directing Workshop for Women (DWW). Brała udział w programie DirectHer grupy WeForShe oraz w inicjatywie DGA Director Development Initiative. W 2018 roku Valerie zdobyła najwyższe wyróżnienie od Fox Filmmaking Lab i otrzymała zlecenie na wyreżyserowanie krótkometrażowego filmu opartego na zaprezentowanym przez nią sequelu „Więźnia labiryntu” — feministycznym filmie „True Maze”. Jest matką bliźniaczek. Mieszka z córkami i mężem, Robem Johnsonem, w dzielnicy View Park w Los Angeles. Reprezentują ją firmy CAA, John Bauman Management i Ziffren Brittenham LLP. Gil NetterCeniony za pracę przy wielu popularnych filmach GIL NETTER (producent) był dwukrotnie nominowany do Oscara®. Sławę przyniosło mu „Życie Pi”. Film, którego reżyserem jest Ang Lee, powstał na podstawie scenariusza opartego na nagradzanej powieści Yanna Martela. „Życie Pi” zyskało uznanie krytyków i publiczności, zarabiając na całym świecie ponad 600 milionów dolarów i zdobywając 11 nominacji do Oscara®, w tym w kategorii najlepszego filmu. Niedawno Netter wyprodukował „Tylko sprawiedliwość” w reżyserii Destina Daniela Crettona. To trzeci wspólny film tego duetu. Netter ma na swoim koncie także fenomen kasowy z 2009 roku — „Wielki Mike. The Blind Side”, który był nominowany do Oscara® w kategorii najlepszego filmu, „Chatę” — jeden z najbardziej dochodowych filmów na temat wiary, jakie kiedykolwiek powstały, oraz filmy „Szklany zamek”, „Morze drzew”, „Woda dla słoni”, „Marley i Ja”, „Telefon”, „Flicka”, „Miłosna zagrywka” i „Spacer w chmurach”. Wcześniej Netter był prezesem Zucker Brothers Productions, gdzie nadzorował produkcję filmu „Uwierz w ducha”, ogromnego sukcesu komercyjnego letnich miesięcy 1990 roku, który był nominowany do pięciu Oscarów®. Netter był też producentem wykonawczym nominowanego do Oscara®, Złotego Globu i BAFTY filmu „Mój chłopak się żeni”, a także filmów „Rycerz króla Artura”, „Gra o życie”, „Naga broń 33⅓: Ostateczna zniewaga” i „Naga broń 2½: Kto obroni prezydenta?”.Nadchodzące produkcje Nettera to „Flora & Ulysses” — film oryginalny Disney+ oraz „Atlantis” — musical inspirowany dzieciństwem Pharrella Williamsa. Pracuje też nad takimi projektami, jak „The Graveyard Book” dla sieci Disney, „Katarzyna Wielka” według scenariusza Kristiny Lauren Anderson, który był numerem jeden na prestiżowej Czarnej Liście w 2014 roku, adaptacja serii książek „Merlin” Barrona w reżyserii Chrisa Weitza dla kanału Disney oraz film fabularny na podstawie powieści fantasy Paulo Coelho „Alchemik” z 1988 roku dla Kevina Frakesa.
Szczegóły Opublikowano: 16-11-21 Sky Walk – spacer w chmurach62 metry od podstawy. To tam, po przejściu 850-metrową drewnianą kładką, zakończy się Wasz spacer w górę. Na zboczu góry Świeradowiec stanęła wieża, z której piękny widok dostępny jest dla każdego. Nachylenie jest niewielkie, przez co wjazd z wózkiem dziecięcym lub inwalidzkim nie będzie problemem. Niepełnosprawni mogą zostawić auto pod samą wieżą (jest tam kilka miejsc parkingowych). Reszta gości musi podejść albo asfaltową drogą techniczną (polecam z wózkiem) albo szlakiem z centrum miasta. Nie jest to długi spacer, zajmie około pół godziny. Widzieliśmy też, że miejscowi taksówkarze oferują podwózkę pod samą wieżę. Jeśli zatem z jakiegoś powodu nie możecie wejść na górskie szczyty a pragniecie podziwiać widoki, to miejsce jest zdecydowanie dla Was. Odkryjecie piękno Masywu Śnieżnika właśnie na wieży Sky Walk w ŚwieradowieWidoki to jednak nie wszystko. Po drodze czeka Was kilka ciekawych miejsc. W pewnym momencie zamiast podążać grzecznie kładką, możecie zamienić się w człowieka – pająka i wspiąć się po linowej sieci. Tą drogą można pokonać nawet kilka pięter w górę (albo w dół). I zobaczyć wieżę z innej samym szczycie czeka na Was kropla. Wyzwoli nieco adrenaliny, no bo wejście na siatkę z liny, pod którą jest 60 metrów do ziemi, robi wrażenie. Choć nie na wszystkich. Jak widać, Piotrek sobie nawet trochę zaraz obok jest szklana platforma, która wystaje poza wieżę. To daje wrażenie unoszenia się w chmurach, jakbyśmy nie mieli żadnego podłoża pod nogami. Tylko 62 metry przestrzeni w dół. Nam pogoda nie pozwoliła w pełni tego zaznać, ale widzieliśmy podobne atrakcje choćby w Alpach i wiemy, że potrafią robić niesamowite można skorzystać ze zjeżdżalni, aby jeszcze lepiej się bawić. Szybciutko pokonujemy 105 metrów w dół. Czemu 105 a nie około 60? Bo zjeżdżalnia wije się i kręci, przez co jest nieco dłuższa niż sama wysokość wieży. Atrakcja jest dodatkowo płatna i dostępna od 120 Roksana, blog: „ więcej na blogu: „
Szukacie atrakcji na jednodniową atrakcyjną wycieczkę z dziećmi? Mamy propozycję! Tuż przy polsko-czeskiej granicy, jadąc od strony Kłodzka, znajduje się fantazyjna wieża widokowa. Pozwala na spacer w chmurach i podziwianie z różnych perspektyw gór i wzgórz Masywu Śnieżnika. Prócz wrażeń czysto estetycznych, można zafundować tu sobie trochę adrenaliny! Z pewnością spodoba się zarówno tym małym, jak i dużym podróżnikom! Ścieżka w chmurach Dolni Morava to był nasz plan na długi weekend. Plany mieliśmy ambitne! Jak na prawdziwych miłośników gór przystało, chcieliśmy wejść na górę Slamnik na własnych nogach (1 116 m Tych nóg było całkiem sporo, i to nie byle jakich, prócz czterech par całkiem dorosłych, wśród wycieczkowiczów znalazły się jedne 6-letnie, drugie 28-miesięczne i trzecie 14-miesięczne. Ekipa na medal! Bardzo dziękujemy za towarzystwo! To „zaledwie” 5 km trasy i 450 m przewyższenia licząc od parkingu aż do wejścia na Ścieżkę w Chmurach Dolni Morava, co to dla nas! – myśleliśmy. Spis treściPO 146 KM W SAMOCHODZIE NIE MOGLIŚMY DOCZEKAĆ SIĘ WYJŚCIA NA SZLAK I OBIECANY SPACER W CHMURACHGONIMY CZESKIEGO KRASNOLUDKA TRASA TAKA DŁUGA, A WYCIĄG TAKI PRZYJEMNY – ZMIANA PLANÓW!WYCIĄG KRZESEŁKOWY Z DZIEĆMI NIE TAKI STRASZNYŚCIEŻKA W CHMURACH DOLNI MORAVA – GŁÓWNY CEL NASZEJ PODRÓŻY TYSIĄCE PERSPEKTYW, TU NIGDY SPACER NIE BĘDZIE TAKI SAMWIDOKI WIDOKAMI, ALE JEŚLI KTOŚ CHCE WIĘCEJ TO…SĄ DZIECI, JEST PLAC ZABAWŚCIEŻKA W CHMURACH DOLNI MORAVA PRAKTYCZNIE PO 146 KM W SAMOCHODZIE NIE MOGLIŚMY DOCZEKAĆ SIĘ WYJŚCIA NA SZLAK I OBIECANY SPACER W CHMURACH Wyruszyliśmy z Wrocławia ok. po drodze musieliśmy się zatrzymać, bo niestety najmłodszej uczestniczce wyprawy wychodzą aktualnie cztery czwórki, co jest wystarczającym powodem na fotelikowy bunt. Kiedy dojechaliśmy już do Dolni Morava i zobaczyliśmy parking pełen samochodów na wrocławskich rejestracjach z ulgą wykrzyknęliśmy: to tu! Fakt, wcześniej czytałam, że najlepiej dojechać na parking przy hotelu Vista przy Infocentrum Marcelka, ale tak bardzo chciałam wyjść z auta by wyswobodzić córkę z „paskudnego” fotelika, że zarządziłam parkowanie na dole! W różnej konfiguracji wyruszyliśmy na szlak. Wózki zostawiliśmy w bagażnikach, bo plan był taki, by całą trasę pokonać na nogach, a droga ponoć (nie sprawdzaliśmy) niezbyt nadaje się dla wózków. GONIMY CZESKIEGO KRASNOLUDKA Pierwsze 1300 metrów okazało się być dojściem z parkingu do stacji wyciągu krzesełkowego na górę Slamnik (wspominanego wcześniej Infocentrum Marcelka). Można ten kawałek skrócić jadąc samochodem. Na „nadgorliwych” i ciekawskich czeka jednak całkiem miła i przyjemna trasa przez las, na której czekają liczne niespodzianki. Moim zdaniem, jeśli ktoś zamierza wjechać wyciągiem, warto przejść się tą trasą, aby bądź co bądź będąc w górach mieć spacer. Tym bardziej, że na drodze można spotkać krasnala Stamichmana w różnych leśnych sytuacjach: w namiocie przy ognisku, w domku z kamienia, albo… naprawiającego samochód. Kim jest Stamichman? To nikt inny jak czeski duch gór. Prócz tego, co kilkaset metrów rozstawione są stacje przyrodnicze (niestety tylko po czesku). To świetny pomysł na zmotywowanie małych piechurów! Naszym się podobało! Choć nie wiem, co motywowało bardziej, czy zabawne drewniane rzeźby, czy obietnica zjazdu wielką rurą na szczycie:). TRASA TAKA DŁUGA, A WYCIĄG TAKI PRZYJEMNY – ZMIANA PLANÓW! Na trasie mieliśmy liczne przystanki spowodowane brataniem się z czeskim krasnoludkiem i ciekawością naszych najmłodszych piechurek, które nie mogły się zdecydować, czy chcą iść na własnych nogach, czy jednak być niesione przez mamę i tatę. Do dolnej stacji wyciągu dotarliśmy o Szybko przeliczyliśmy w głowach ile czasu zajmie nam pokonanie jeszcze … dodatkowych 3 km. Razy 2! W górę i w dół. Zapał był, sił by nam starczyło, ale czasu chyba nie. Dlatego postanowiliśmy tym razem przetestować wjazd wyciągiem z dziećmi. Piesza wędrówka zostaje nam na następny raz. Wtedy na pewno przyjedziemy wcześniej, albo choć bez ograniczeń czasowych. Ustawiliśmy się w długaśnej kolejce żeby kupić bilety na wjazd wyciągiem i wejście na wieżę, a przy okazji odpoczęliśmy na poduchach i zrobiliśmy sobie sesję w łubinach! WYCIĄG KRZESEŁKOWY Z DZIEĆMI NIE TAKI STRASZNY Przyznam, że trochę stresowałam się jazdą wyciągiem z małym dzieckiem. Bałam się, że Sara zacznie mi się wyrywać i nie przetłumaczę jej, że to nie najlepszy moment na samodzielność, dlatego dla bezpieczeństwa jechałyśmy w nosidle. W drodze powrotnej musiałam je trochę poluzować, bo moją córkę dopadł nagły głód! Widoki były przepiękne! Łagodne wzgórza, różne odcienie zieleni, błękit nieba i delikatne chmury – oh i ah! Wszystkim nam bardzo się podobało, choć niektórych z nas dopadł lęk wysokości. Wyciąg okazał się być świetnym środkiem lokomocji dla rodzin z dziećmi, nawet tych, które nie są jeszcze zaprawione w górskich wędrówkach. Szybko i przyjemnie można dostać się na szczyt, nawet z małymi dziećmi. Wsiadanie i zsiadanie nie sprawiło nam żadnego problemu. Na wyciągu bez problemu można przewozić wózki i rowery, a obsługa pomaga w ich włożeniu i zdjęciu. ŚCIEŻKA W CHMURACH DOLNI MORAVA – GŁÓWNY CEL NASZEJ PODRÓŻY Ścieżka w Chmurach Dolni Morava to ponad siedmiuset metrowy spacer w chmurach, który pokonuje się po fantazyjnej konstrukcji kładek i pomostów. Wieża powstała w grudniu 2015 roku i od tamtej pory ściąga w te strony tysiące, jak nie miliony amatorów podniebnych wędrówek i pięknych widoków. Jak mówi architekt tego miejsca, Zdeněk Fránek, budowla „przypomina lot ćmy, która porusza się chaotycznie, a realizacja oferuje nieskończone możliwości punktów widzenia”. Można dyskutować co do tego, czy taka geometryczna konstrukcja pasuje do natury. W czeskich mediach swego czasu pojawiły się komentarze, że „monstrum” psuje krajobraz i bardziej niż do gór pasuje do Disneylandu. Jest w tym ziarenko prawdy, ale nam się podoba i raczej patrzymy na to „niedopadowanie” jako ciekawe zobrazowanie obecności działalności człowieka w naturze i kontrast nowoczesności i architektury z pięknem przyrody. Bez wątpienia ta budowla ma olbrzymi rozmach. To nie jest zwykła, „nudna” wieża widokowa (choć i takie lubimy), to prawdziwy majstersztyk architektury i inżynierii! TYSIĄCE PERSPEKTYW, TU NIGDY SPACER NIE BĘDZIE TAKI SAM Wieża widokowa w Dolni Morava ma zdecydowanie tą przewagę nad tradycyjnymi punktami widokowymi, że idąc po kładce i zatrzymując się w różnych punktach zyskujemy nowe perspektywy, a każdy spacer będzie inny. Pogoda, pora roku, czy chociażby miejsce, w którym akurat się zatrzymamy sprawia, że możemy dostrzec coś czego nie widzieliśmy wcześniej. Zobacz! Jak to miejsce wygląda zimą. Nas zachwyciło. Duże znaczenie ma niebo, czy akurat przyjdzie nam odbyć spacer w chmurach, czy może akurat będzie bezchmurne? Ze szczytu można zobaczyć główne pasmo Jesioników, Suchy vrch, ale i nasze kochane Karkonosze! WIDOKI WIDOKAMI, ALE JEŚLI KTOŚ CHCE WIĘCEJ TO… Jeśli komuś za mało adrenaliny po wjeździe na szczyt wyciągiem. Albo nie wystarczają mu przepiękne widoki, ani spacer w chmurach, może wejść tunelem z gęstej sieci pomiędzy dwoma piętrami kładki. Na szczycie można położyć się na sieci rozciągniętej na wysokości 50 metrów nad ziemią lub zjechać ze stumetrowej zjeżdżalni z góry wieży, niemal na sam dół. Niestety, ta ostatnia atrakcja była akurat niedostępna, ale i tak musimy trochę poczekać. Warunkiem wstępu na zjeżdżalnie jest przekroczenie czerwonej linii wzrostu na wysokości 120 cm. Na nasze oko linia była trochę zawyżona, ale cóż zrobić. Reguły są, to trzeba ich przestrzegać i poczekać aż będzie można! Na razie musiało nam wystarczyć wylegiwanie się w rurze na dole. SĄ DZIECI, JEST PLAC ZABAW Ostatnim (no dobra, przedostatnim, bo przecież był jeszcze zjazd w dół) punktem naszej wyprawy był plac zabaw. Obok placu można wypożyczyć hulajnogi. A potem zjechać nimi na sam dół (fajne, bardzo byśmy chcieli, ale to pewnie za kilka lat). Ścieżka w Chmurach to część atrakcji resortu Dolni Morava. Zimą można jeździć tu na nartach, latem uprawiać turystykę górską, kolarstwo, gokarty itd.. Dla dzieci są też trzy parki rozrywki. Zdecydowanie atrakcji nie starczy na jeden dzień. Dlatego planujemy tu wrócić. ŚCIEŻKA W CHMURACH DOLNI MORAVA PRAKTYCZNIE Ścieżka w Chmurach Dolni Morava jest przystosowana dla osób niepełnosprawnych i rodzin z małymi dziećmi. Można ją zwiedzać także w wózkach! Bilety można kupić w Infocentrum Marcelka, albo na górze przy wejściu na wieżę. W kasie można płacić koronami czeskimi, albo kartą. Aktualne ceny sprawdzicie tutaj: link do strony internetowej Na wieżę Ścieżka w Chmurach Dolni Morava można wjechać wyciągiem, wejść trasą spacerową, albo po trasie nartostrady. GPS: Zobacz! Jak spacerowaliśmy w koronach drzew w Jańskich Łaźniach (klik) Co zobaczyć w drodze do Dolni Moravy? Wodospad Wilczki w Międzygórzu (klik)
Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego poszukuje osoby, która przeszła po linie rozpiętej między turniami w rejonie Mnicha nad Morskim Okiem. Wydarzenie to sfotografował turysta, który przebywał w pobliżu. Na zdjęciu widać osobę przechodzącą po linie między dwoma szczytami (Mnichem i Mniszkiem) oraz co najmniej dwie inne osoby. - Ta osoba rozciągnęła linę i poruszała się na bardzo dużej wysokości - powiedział Edward Wlazło, komendant Straży Tatrzańskiego Parku Narodowego. - Jest to niebezpieczne dla samego śmiałka, który wykonywał tego typu akrobacje na linie, ale także dla przewodników, którzy przebywali w dolnej części tego rejonu - Mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku, nawet z utratą życia lub zdrowia - dodał Wlazło. To nie jedyny taki przypadek w tym miejscu Według doniesień mediów, już co najmniej dwukrotnie w tym miejscu miało miejsce tego typu wydarzenie. W 2011 po linie miała przejść grupa z USA, a kilka lat później powtórzyła to polska grupa miłośników tzw. slacklinu – czyli chodzenia po linie rozpoętej na dużej wysokości. W polskich Tatrach takie wyczyny nie są dozwolone. Grozi za nie mandat w wysokości 500 zł. Jednak kwota ta może ulec zmianie, jeżeli w wyniku montażu liny doszło do ingerencji w środowisko. Źródło:
spacer w chmurach netflix